|
„Napisz, że dniem i nocą wzrok mój spoczywa na nim,
BŁOGOSŁAWIONY KSIĄDZ MICHAŁ SOPOĆKO
film życiorys ks. Sopoćki na youtube Św Faustyna i Bł ks Michał Sopoćko
Pierwsze lata posługi kapłańskiej w Wilnie
W 1918 r., ks. Sopoćko otrzymał od ówczesnych władz kościelnych w Wilnie pozwolenie na wyjazd do Warszawy, na studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu. Choroba i sytuacja polityczna w Polsce uniemożliwiły mu podjęcie studiów. Gdy po odbytym leczeniu powrócił do Warszawy, aby podjąć naukę, okazało się, że uniwersytet został zamknięty z powodu działań wojennych. Zgłosił się więc jako ochotnik do duszpasterstwa wojskowego. Biskup polowy Wojska Polskiego mianował go kapelanem wojskowym i skierował do posługi duszpasterskiej przy organizującym się w tym czasie Szpitalu Polowym w Warszawie. Po upływie miesiąca na własne życzenie skierowany został na front do Wileńskiego Pułku. Niezwłocznie rozpoczął działalność duszpasterską wśród walczących na froncie żołnierzy. Oprócz posługi sakramentalnej udzielał pomocy rannym pozbawionym opieki szpitalnej, którzy znajdowali się w bardzo trudnych warunkach.
Ksiądz Sopoćko jako Kapelan wojskowy Obozu Szkoleniowego oficerów
Pełniąc obowiązki kapelana wojskowego i studiując teologię moralną, podjął jeszcze dodatkowe studia w Wyższym Instytucie Pedagogicznym. W 1923 r. uzyskał tytuł magistra teologii i szerzej zajął się dziedziną pedagogiki. Wyniki badań dotyczące negatywnego wpływu alkoholu na rozwój uzdolnień u młodzieży stały się bazą do napisania pracy dyplomowej „Alkoholizm a młodzież szkolna”, która uwieńczyła studia księdza Sopoćki w Instytucie Pedagogicznym.
Formalna decyzja nastąpiła jesienią 1924 r. Jej mocą został mianowany kierownikiem Wojskowego Rejonu Duszpasterstwa na Wileńszczyźnie, który obejmował 12 samodzielnych jednostek liczących łącznie ponad 10 000 żołnierzy. Przeniesienie do Wilna było awansem, ale jednocześnie nakładało większe zadania i większą odpowiedzialność. Praca duszpasterska księdza Sopoćki jako kapelana w wojsku spotkała się z uznaniem marszałka Józefa Piłsudskiego. Pomimo licznych obowiązków duszpasterskich kontynuował zaocznie studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego, przygotowując pracę doktorską z teologii moralnej pt. „Rodzina w prawodawstwie na ziemiach polskich”. Pracę doktorską obronił 1 marca 1926 r. Po uzyskaniu doktoratu ks. Sopoćko zamierzał przygotować kolejną pracę, tym razem habilitacyjną. W latach 1927 i 1928 pełniąc ciągle funkcję kierownika duszpasterstwa Okręgu Wojskowego, otrzymał kolejne bardzo odpowiedzialne stanowiska ojca duchownego w seminarium duchownym i Kierownika Katedry Teologii Pastoralnej na Uniwersytecie Wileńskim. Nowe obowiązki zmuszały go do stopniowego wycofywania się z duszpasterstwa wojskowego. Jako ojciec duchowny w seminarium był jednocześnie moderatorem Sodalicji Mariańskiej, Koła Eucharystycznego, Trzeciego Zakonu Św. Franciszka i Koła Kleryków Związku Misyjnego Kleru. Inną posługą rozciągającą się na cały pobyt ks. Sopoćki w Wilnie było spowiadanie sióstr zakonnych. Po uzyskaniu częściowego zwolnienia z duszpasterstwa wojskowego jego zajęciem, obok funkcji ojca duchownego w seminarium, były wykłady i praca naukowa. Jako że brak było w tym czasie odpowiednich podręczników sam opracowywał skrypty do wykładanych przez siebie przedmiotów, które następnie powielone przez studentów przez długie lata stanowiły pomoc w studiowaniu.
Wśród studentów Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, 1929 r.
Poza pracą nad przygotowaniem habilitacji, pisał artykuły naukowe i popularnonaukowe z zakresu teologii pastoralnej, wygłaszał referaty naukowe i zajmował się publicystyką. Angażując się coraz bardziej w pracę naukową, poprosił Biskupa polowego i Arcybiskupa o zwolnienie z posługi kapelana i z funkcji ojca duchownego. Po pewnym czasie uzyskał ich zgodę. Od 1932 r. ksiądz Sopoćko był spowiednikiem sióstr w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które w tamtym czasie miały dom zakonny w Wilnie. Tutaj w maju 1933 r. spotkał siostrę Faustynę Kowalską, która została jego penitentką. Spotkanie to okazało się istotne dla całego dalszego życia ks. Sopoćki i jego przyszłej misji. Siostra Faustyna odnalazłszy światłego spowiednika i kierownika duchowego, coraz częściej zaczęła przedstawiać mu swoje przeżycia związane z objawieniami miłosiernego Zbawiciela. Z powodu braku czasu polecił jej opisywać w zeszycie swe wewnętrzne doświadczenia. W wolnych chwilach przeglądał zapisane teksty. W ten sposób powstał „Dzienniczek” św. siostry Faustyny. Siostra Faustyna powołując się na objawienia, których doświadczała przed przyjazdem do Wilna i w Wilnie, opowiedziała księdzu Sopoćce o przekazanych jej poleceniach Pana Jezusa. Było to żądanie namalowania obrazu z wizerunkiem Najmiłosierniejszego Zbawiciela, podjęcie starań o ustanowienie Święta Bożego Miłosierdzia oraz powołanie nowego zgromadzenia zakonnego. Z upływem czasu okazało się, że realizację tych zadań opatrzność Boża powierzyła księdzu Sopoćce. W lipcu 1934 r. ksiądz Sopoćko został rektorem kościoła pw. Św. Michała w Wilnie. Wydarzenie to miało w latach późniejszych niebagatelne znaczenie. To w tym kościele 4 kwietnia 1937 r. został poświęcony i umieszczony, na wyraźne życzenie Pana Jezusa, pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego. Siostra Faustyna opuściła Wilno w marcu 1936 r. Ksiądz Sopoćko pozostając z nią w kontakcie listownym, a także odwiedzając ją w Krakowie realizował powierzone im wspólne dzieło przybliżania światu tajemnicy Bożego miłosierdzia. W oparciu o nauczanie Kościoła poszukiwał teologicznych podstaw do ustanowienia nakazanego w objawieniach Święta Miłosierdzia. Wyniki swych badań i argumentację za wprowadzeniem święta, przedstawił w kilku artykułach, w czasopismach teologicznych oraz w odrębnych pracach na temat idei Bożego miłosierdzia. W czerwcu 1936 r. wydał w Wilnie pierwszą broszurę „Miłosierdzie Boże” z obrazkiem Najmiłosierniejszego Chrystusa na okładce. Publikację przesłał wszystkim Biskupom zebranym na konferencji Episkopatu w Częstochowie, jednak, od żadnego z nich nie otrzymał odpowiedzi. Drugą broszurkę „Miłosierdzie Boże w liturgii” wydał w 1937 r. w Poznaniu. Z ideą Bożego miłosierdzia łączyła się również sprawa budowy kościoła w Wilnie pod tymże tytułem. W 1938 r. powołany został komitet budowy kościoła, który dość szybko uzyskał potrzebne urzędowe pozwolenia. Z chwilą wybuchu wojny i wkroczeniu Armii Radzieckiej do Wilna, zaistniała nowa sytuacja polityczna, która zniweczyła rozpoczęte działania. Wojska sowieckie rozgrabiły zgromadzone materiały budowlane. Zaginęły również pieniądze przeznaczone na budowę złożone w bankach. Ksiądz Sopoćko zabiegał jeszcze raz w 1940 r. u władz okupacyjnych o pozwolenie na wybudowanie przynajmniej kaplicy, jednak nie otrzymał zgody. W tym samym czasie ks. Sopoćko rozpoczął opracowywanie traktatu o idei Miłosierdzia Bożego i potrzebie ustanowienia święta ku jego czci: „De Misericordia Dei deque eiusdem festo instituendo”. Do pracy tej zachęcił go jeszcze przed wojną kardynał August Hlond, któremu przedstawił swe badania naukowe dotyczące sprawy kultu Bożego miłosierdzia. W czerwcu 1940 r. Litwa została ponownie zajęta przez Armię Radziecką i po miesiącu włączona do Związku Radzieckiego jako jego piętnasta republika. Ksiądz Sopoćko zmuszony był przerwać spotkania zorganizowanych grup, którymi się opiekował. Pozbawiony został także możliwości wydania traktatu o Bożym Miłosierdziu. Z pomocą przyszła mu Jadwiga Osińska, która jako znawczyni filologii klasycznej zajęła się stroną językową traktatu. W konspiracji i z pomocą swych znajomych kopiowała go na powielaczu. Następnie zatroszczyła się o to, aby jego egzemplarze dotarły do osób, które miały możliwość wyjazdu z Wilna. Tą drogą dzieło ks. Sopocki trafiło do wielu krajów, a przede wszystkim do biskupów Europy i świata. Ze względu na głoszoną ideę Bożego miłosierdzia i szerzenie jego kultu Michał Sopoćko był poszukiwany przez władze radzieckie. Uprzedzony przez urzędniczkę z biura meldunkowego zdołał uniknąć aresztowania. Dla bezpieczeństwa wyjechał z Wilna. Gdy zagrożenie minęło powrócił i podjął wykłady w seminarium duchownym, w którym mimo trudnych warunków materialnych i lokalowych rozpoczęto nowy rok akademicki 1940/41. Ponownie zamieszkał przy kościele Św. Michała, gdzie wcześniej został umieszczony i otaczany coraz większą czcią obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela. W dniu 22 czerwca 1941 r. wybuchła wojna niemiecko-sowiecka. Wilno wkrótce znalazło się pod niemiecką okupacją. Szczególnej dyskryminacji poddana została ludność żydowska. Ksiądz Sopoćko udzielał im materialnego i duchowego wsparcia. Tego rodzaju postępowanie groziło daleko idącymi konsekwencjami z utratą życia włącznie. Gestapo wpadło na ślad jego działalności, a nawet z tego powodu przez kilka dni przetrzymywało go w areszcie. Pod koniec 1941 r. Niemcy nasilili terror okupacyjny. W ostatnią niedzielę Adwentu, z powodu rzekomej epidemii zamknęli wszystkie kościoły w Wilnie, a następnie 3 marca 1942 r. podjęli szeroką akcję przeciw duchowieństwu. Aresztowali profesorów i alumnów seminarium duchownego oraz prawie wszystkich księży pracujących w Wilnie. W tym samym czasie także w mieszkaniu księdza Sopoćki gestapowcy urządzili zasadzkę. Ostrzeżony przez swoją gospodynię, w pośpiechu dotarł do Kurii Arcybiskupiej, aby powiadomić arcybiskupa o grożącym niebezpieczeństwie. Poprosił o zwolnienie z wykładów w seminarium oraz o błogosławieństwo na czas ukrywania się. W przebraniu opuścił Wilno aby przedostać się do znajdującego się cztery kilometry od Wilna klasztoru Sióstr Urszulanek w Czarnym Borze.
Ksiądz Sopoćko w Czarnym Borze u sióstr Urszulanek zmienił nazwisko i wygląd
W lecie 1944 r. wojska sowieckie otoczyły Wilno i po kilkutygodniowym oblężeniu okupanci niemieccy zostali zmuszeni do wycofania się z miasta. Pomimo niezwykle trudnych warunków bytowych, abp Jałbrzykowski postanowił rozpocząć wykłady w seminarium duchownym. Ksiądz Sopoćko powrócił z ukrycia do Wilna i podjął wyznaczone mu przez arcybiskupa zajęcia. W każdą niedzielę wraz z innymi profesorami i alumnami wyjeżdżał do parafii wiejskich w celu zbierania ofiar z produktów rolnych, aby zapewnić egzystencję studentom w seminarium. Udzielał się również w pracy duszpasterskiej poza Wilnem, w czasie której miał możliwość głoszenia idei Bożego Miłosierdzia. Władze republiki sowieckiej pomimo antyreligijnego nastawienia początkowo tolerowały działalność duszpasterską. Jednak z upływem czasu stopniowo zaczęły ograniczać pracę kapłanów, a w szczególności katechizację młodzieży i dzieci. W lipcu 1947 r. ks. Sopoćko otrzymał od przebywającego już w Białymstoku abpa R. Jałbrzykowskiego opatrznościowe wezwanie przyjazdu do pracy w Polsce. Postanowił więc jak najszybciej opuścić Wilno, tym bardziej, że kończył się okres wyznaczony na repatriację ludności polskiej z Litwy. Przed wyjazdem nawiedził kaplicę Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie i w końcu sierpnia 1947 r. dołączył do ostatniego transportu Polaków opuszczających Wilno. Po przyjeździe do Białegostoku zgłosił się do abpa Jałbrzykowskiego w celu otrzymania zleceń do podjęcia nowych funkcji.
Ksiądz Michał Sopoćko z córkami duchowymi 1970 r
Profesor Seminarium Duchownego w Białymstoku
Podobnie jak w Wilnie, także i w Białymstoku, ks. Sopoćko był spowiednikiem sióstr zakonnych. Spowiadał między innymi siostry ze Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny, które wtedy miały swój dom w Białymstoku przy ulicy Poleskiej. Przychodząc tam z posługą duchową, dostrzegł możliwość rozszerzenia swojej posługi na okolicznych mieszkańców. Dzięki jego staraniom, 27 listopada 1957 r. w uroczystość Chrystusa Króla, w domu Sióstr odbyło się poświęcenie kaplicy pw. Świętej Rodziny. Po przejściu na emeryturę na stałe zamieszkał u Sióstr Misjonarek, gdzie kontynuował posługę duszpasterską. Bogata osobowość kapłańska, jego duchowość i autorytet, wynikające z niezwykłych doświadczeń życiowych, a przy tym wielka skromność osobista, przyciągały wiernych. W tym czasie ksiądz Sopoćko podjął jeszcze raz inicjatywę zbudowania kościoła, tym razem w Białymstoku. Doprowadził do kupna placu wraz z domem, którego koszty prawie w połowie pokrył z własnych oszczędności. Z projektowanym kościołem łączył powzięte jeszcze w Wilnie plany zbudowania świątyni pod wezwaniem Bożego Miłosierdzia. I tym razem zmuszony był pogodzić się z upadkiem swoich zamierzeń. W 1958 r. podczas głoszenia rekolekcji kapłańskich ks. Sopoćko doznał uszkodzenia nerwu twarzowego. Od tego czasu, głośne mówienie do większego audytorium kosztowało go wiele sił. Piętno na zdrowiu pozostawił także wypadek samochodowy, któremu uległ w lutym 1962 r. w Zakopanem, gdzie uczestniczył w zjeździe profesorów teologii pastoralnej. Pełniąc posługę kapłańską w kaplicy przy ulicy Poleskiej, zajął się wykańczaniem rozpoczętych opracowań dotyczących idei Bożego miłosierdzia. Miał wiele zebranych materiałów i rozpoczęte opracowania oraz nowe przemyślenia. Zabrał się więc rzetelnie do pisania. W efekcie opracował szereg dzieł, na czoło których wysuwa się czterotomowa praca: „Miłosierdzie Boga w dziełach Jego”. Dzieło to zostało przetłumaczone na język angielski i wydane dzięki ofiarności przebywających na zachodzie osób oddanych sprawie miłosierdzia Bożego. Pierwszy tom w języku polskim został wydany w Londynie w 1959 r., a pozostałe trzy w latach 60. w Paryżu. Ważną okolicznością pogłębiającą zaangażowanie księdza Sopoćki był fakt rozpowszechniania się nabożeństwa do Bożego miłosierdzia oraz zainteresowanie się tą ideą teologów. Innym istotnym bodźcem i zachętą do pracy misyjnej na rzecz Bożego miłosierdzia było rozpoczęcie w 1965 r. przez abpa krakowskiego Karola Wojtyłę procesu informacyjnego siostry Faustyny Kowalskiej. Ksiądz Sopoćko także został w ten proces zaangażowany, występując w roli świadka. Ksiądz Sopoćko doczekał pięknego jubileuszu 60-lecia posługi kapłańskiej. Uroczystość ta w odczuciu i ocenie wielu jej uczestników była mocno spóźnioną moralną nagrodą dla czcigodnego kapłana, wielce zasłużonego dla sprawy Bożej – zwłaszcza w dziele szerzenia kultu Bożego miłosierdzia. Jedynym znakiem uznania wielorakich zasług dla Kościoła i archidiecezji Białostockiej było mianowanie księdza Jubilata kanonikiem gremialnym Kapituły Bazyliki Metropolitalnej dopiero w 1972 r., u samego schyłku życia.
Dopiero trzy lata po śmierci księdza Sopoćki – 15 kwietnia 1978 r. – cofnięto Notyfikację zakazującą głoszenie nowych form kultu Bożego miłosierdzia. „Święta Kongregacja wziąwszy pod uwagę wiele oryginalnych dokumentów nieznanych w 1959 r., rozważywszy okoliczności dogłębnie zmienione, mając na względzie opinie wielu Ordynariuszy Polskich, ogłasza, że zakazy zawarte w cytowanej Notyfikacji, już nie są wiążące”.
Miejsce ostatnich lat życia oraz śmierci bł. ks. Michała Sopoćki.
Izba Pamięci
Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, Białystok, plac bł. księdza Michała Sopoćki 1
Wnętrze Sanktuarium Miłosierdzia Bożego
DALEJ >> Beatyfikacja ks. Michała Sopoćki <<
spis treści
Prawa autorskie zastrzeżone: © opracowanie tekstu – Urszula Grzegorczyk |